15.06.2021

Gościnnie dla Skrapek Scrapbooking - Sielskie klimaty

                           

              

   Dość długo leżał domek zapakowany w folie,        przenoszony z miejsca na miejsce … 


I nagle mnie naszło !

Trochę przerobiłam go do „moich potrzeb” i tak powstała wiejska chatka pokryta “strzechą”,z małą zagroda , starym drzewem jabłoni i trochę podstarzałą studnią 

Dach okleiłam wiechą trzciny pospolitej,a dachówki zrobiłam z gliny,

drzewo jest ze suchych gałązek oklejonych masa plastyczna i pokolorowane farbami. Dodałam listki i czerwone suche owoce pieprzu które maja imitować jabłka. Lekko pociągnęłam białym gesso dla nadania delikatności. 

Domek jest oklejony papierem a następnie gdzieniegdzie lekko dodałam różne media : gesso,farby, kamyki i jeszcze kilka innych. 

Papiery Mintay Papers Mintay Papers dokonały reszt dzieła 


W środku dodałam trochę skleconych mebelków i innych dekoracji.

Oczywiście nie mogło zabraknąć oświetlania










  




 

                                          
                                           
   


                                                   
   



 papiery:






 



Oczami wyobraźni wracam do tych lat beztroskiego dzieciństwa, do domu mojej babci ukrytego wśród ogromnych drzew lipy (stojących do dzisiaj) i ogrodu z drzewami owocowymi między którymi pasły się owce i kury wolno chodziły.

Gdzie w cieniu drzew słychać było najpiękniejsza muzykę: śpiew ptaków i brzęczenie pszczół.

W ogrodzie stała studnia wiekowa z krystalicznie czystą,zimna woda i kuźnia - warsztat pracy mojego dziadka. 


Dziś tego domu już nie ma, nie ma kuźni … ale została studna i wiekowe lipy które tak jak dawniej dają cień w upalne dni i kwiat ma pyszna herbatę. 

W miejscu gdzie stał dom mojej babci ,jest nowy dom stojący na skraju ogrodu w którym jeszcze rosną stare jabłonie i malwy pamiętające tamta czasy. 

Z domu ocalał stary krzyż który wisiał w kuchni, krzyżyk który stał w izbie prababci,

stare drzwi robione przez mojego dziadka i kosa własnoręcznie wybita jego rękami 


To wszystko ocalało dzięki nowym wspaniałym właścicielom, którym historia domu mojej babci i prababci jest bardzo bliska

 

Od ostatniego lata spędzonego w tym pięknym miejscu mija 40 lat i dopiero rok temu odważyłam się wrócić w tamto zaczarowane miejsce mojego dzieciństwa 



Wiejski domek i w albumie pamięci

Otwarte okno na miniony świat,

a w nim chata kryta strzechą

i w szpalerze malwy kwiat,

milcząco stojący pod płotem,

strzałą kwiecia sięgający nieba lotem…